Noclegi Polańczyk
Reklama Google

Austro Węgierska strażnica kolejowa koło Tryńczy

Pomiędzy Tryńczą a Grodziskiem Dolnym mieści się obiekt przeszło 100-letni. Przez miejscowych to tajemnicze miejsce określane jest jako „wachhauz” i pochodzi jeszcze z okresu zaborów. Strażnica blisko Tryńczy została wybudowana prawdopodobnie w 1905 roku, do jej zadań należała ochrona mostu linii kolejowej, która biegła tuż przy rosyjskiej granicy, niemalże równolegle do lini Sanu.

Obiekt o dwóch kondygnacjach w postaci strażnicy został wzniesiony z cegieł. Dolna kondygnacja obłożona została po zewnętrznej stronie piaskowcem. Każda kondygnacja posiada dość duże okna, jakie niegdyś zawierały dodatkowo stalowe okiennice i kilkanaście otworów strzelniczych, jakie do czasu mobilizacji były pokryte tynkiem od strony zewnętrznej. Nie ma już w strażnicy płyt pancernych.

Możliwość ochrony strażnicy zapewniały ogrodzenia ze stali, jak również nieraz krzewy kolczaste. Do największych pomieszczeń w obiekcie należą izby mieszkalne, gdzie pomieści się mogło do 10 żołnierzy w każdej. Podczas I wojny światowej strażnica została obsadzona przez wojska austro-węgierskie. Podczas niemieckiej okupacji w strażnicy mieścił się posterunek straży kolejowej. Dzisiaj obiekt stanowi własność PKP. Nie ucierpiał z powodu I wojny światowej, ani drugiej wojny światowej, dzięki czemu można go dziś podziwiać. W to miejsce dojechać można drogą krajową 77 Przemyśl - Lipnik przez miejscowość Tryńcza, skręcić należy na drogę prowadzącą do Chodaczowa. Do strażnicy wejść można wyłącznie na własną odpowiedzialność! 

Polecane